piątek, 30 sierpnia 2013

Zdolności Podprogowe



              Oko Sokoła

Jest to technika widzenia na odległość, zakładając widzimy coś czemu byśmy chcieli się bardziej przyjrzeć, lecz odległość nam na to nie pozwala. Ta technika działa całkowicie na bodźcach pod progowych, jednak wyłącznie dlatego, że ludzie przestali jej używać. Praktycznie po odpowiednim treningu obraz widoczny jest w 98% prawdziwy. Sprawdzałem to na przykład na znakach drogowych. jechałem w miejsce z znakiem informującym i stawałem tak bym nie potrafił nawet z bardzo dobrym wzrokiem go odczytać. Jak wzmocnić oraz nauczyć się z tego korzystać?
Najlepszą metodą jest praktykowanie, Gdy gdzieś idziemy, w każdej wolnej chwili możemy próbować.
Nie rozluźniaj się po prostu weź głęboki wdech, spójrz na przedmiot bądź miejsca, które chcesz zobaczyć. następnie spróbuj zrobić tak, by twój wzrok się zbliżył. A tzw. tunel zamazania był chwilowy a na końcu niego był obraz.  Często na początkach to co będziemy widzieć, będzie ingerencją mózgu, a chwilowe przeniesienie wraz z utratą skupienia, które może być wywołane przez chwilowe podniecenie będą niweczyć nasze plany. Jednak z biegiem czasu uda nam się osiągnąć stan gdy będziemy mogli nawet czytać takie rzeczy. Bądź nawet wchodzić do domów tak podróżując. Ta technika wiąże się z techniką wyjścia mentalnego w OOBE. Więcej o tym w Technikach OOBE.


                Techniki lokacyjne (sygnał, kierunek)
Techniki lokacyjne od zawsze istnieją w człowieku i są one postrzegane jako nic, ponieważ są sygnałami podprogowymi. A są bardzo użyteczne, w znajdywaniu przedmiotów, ludzi bądź określaniu kierunku w jakim jest najbliższe miasto, oraz gdzie jest źródło wody i tym podobne. Używam ich od bardzo dawna i ich skuteczność mogę potwierdzić. Jednak wizje oraz wszystko inne jest bardzo ulotne i nie zawsze takie jakie by sie chciało na początku.
A teraz stańmy w jakimś miejscu. Rozluźnijmy się i weźmy głęboki oddech. Oczy niech pozostaną otwarte. Jednak skupmy się na umyśle wewnątrz. Wyobraź sobie punkt którym jesteś ty tak jak gdybyś patrzył z góry. Poczuj nogi i wypuść od siebie rozchodzący się sygnał energetyczny, który wizualizujesz na swojej sferze w umyśle. Sygnał podprogowy zadziała tak, jak gdyby pojawiły się na drodze sygnału inne punkty. Oczywiście musimy wiedzieć, czego szukamy.  Inaczej nic się nie pojawi. Podczas pierwszych prób nasza świadomość będzie próbować ingerować w sferę którą wizualizujemy, należy jednak ćwiczyć, aż świadomość przestanie nam przeszkadzać, a sygnały podprogowe się wyostrzą. Jest to jedna z najprostszych technik lokacyjnych.  A czym bardziej będziemy szli do przodu tym bardziej umiejętności poznania nawet struktury wewnątrz pudełka będzie prostsza, a nasze sygnały podprogowe będą nam podpowiadać praktycznie o wszystkim.


                Widzenie Prze Ściany
Widzenie przez ściany jest także zdolnością którą zatraciliśmy i są teraz zdolnościami podprogowymi, z których sobie nie zdajemy sprawy i nie potrafimy ich wykorzystać. Oczy są tylko zmysłem całą resztą włada umysł. Jednak jak zobaczyć co jest za ścianą? Prostsze jest to gdy już mamy doświadczenie z zdolnościami podprogowymi. Jednak zasada jest taka sama. Takich zdolności używa się poprzez nie wyłącznie się i oddalenie od ciała tak to ma czasami miejsce z energiami. Jednak odbywać się powinno z otwartymi oczami. Stańmy normalnie przed jakąś ścianą i nie wgapiajmy się w nią jakby zaraz miała stać się niewidzialna. Spróbujmy zajrzeć umysłem co jest za nią. Wyciągnąć jaźń za ścianę. Obraz powinien się sam ujawnić jak przebłysk czasem bezwartościowy, i czasem mylny bo nasz umysł zechce w niego ingerować i nie da temu samemu przyjść. Po czasie będziemy umieć wyłączać umysł by nam w tym nie przeszkadzał a przebłysk obrazu utrzymać na dłużej w naszej pamięci.

piątek, 2 sierpnia 2013

Zaklinanie mieczy i innych przedmiotów



Zaklinanie mieczy jest już znane od wielu eonów. W wykuto świeżo broń zaklina się moc. Kto by nie znał opowieści o Excaliburze. Po jednej stronie starożytna inskrypcja powstań, a z drugiej upadnij. Ciekawym pomysłem było także ochrzczenie klingi/miecza  imieniem i oddanie mu energii by istniał, rozcięcie ręki i przejechanie po nim. Czasami także wypisanie krwią inskrypcji. Miecz jest atrybutem Ognia, ponieważ to właśnie w nim powstaje. Jednak to hartowanie w żywiole Wody nadaje mu twardość Tak właśnie ostrze otrzymuje równowagę poprzez obróbkę w dwóch żywiołach. Rytuały ochrzczenie imieniem mają sporo do przygotowania, jednak zaklęcie krwią jest szybsze. A nasz miecz któremu oddamy naszą krew(najczystszą energie życia) przez wprawionego maga, może sprawić, że posiądzie on własną aurę, podobną do człowieka o wszystkich kolorach tęczy. A te kolory zlewają się w najczystszą biel.

Jednak same inskrypcje nie nadają mu mocy. Rytuał nasycenia może go nasycić. a Nawet wytworzenie serwitora w który będzie istniał w mieczu i nadanie mu świadomości mogło by pozwolić na zwiększenie potęgi miecza. Podam kilka przykładów jak ochrzcić miecz. Stosując zasady alchemiczne magiczne rytualne oraz energetyczne, co sprawi że równowaga będzie dodatkowym atutem tego ostrza.

A więc wykuty miecz jest pusty, jest jedynie pustą skorupą, jaką jest nasze ciało bez umysłu i duszy.  Rytuał podczas wprawnego wytworzenia może przypominać oswoję dołączenia duszy do ciała, ale potrzebna są do niego modyfikacje.

A więc tak co potrzebujemy?

Miecz, sól, wosk, palenisko, kredę, dogodne miejsce do rysowania kręgu, drewno w palenisku najlepiej dąb (moc),  cztery palniki z fluidami elektrycznymi 2 i magnetycznymi 2, jakieś zioła do transu (może to być nawet kawa jednak tradycyjnie parzona).

Wyrysujmy krąg,

W środku umieszczamy miecz, najlepiej by był jakoś ustawiony pionowo, czyli wbity w podłoże. Pomiędzy wewnętrznym a zewnętrznym kręgiem wpisujemy inkantacje nasycenia, a w heksagramie siedem mocy jakie mają być zaklęte w miecz. Czarne linie pokazują przepływ energii do miecza także je rysujemy. jeśli chcemy zaklną miecz tylko jedną moc wpisujemy ją w każde z ramion razem i właściwościami mającymi odpowiadać na właściwości. W trójkątach powstałych z obrysu heksagramu  można wpisać zaklęcia runiczne bądź same znaki runiczne, znaki bóstw bądź jak tam chcecie. 

Miecz według zasad alchemicznych pokrywamy woskiem, jednak wcześniej należy go oczyścić oraz odkazić materialnie oraz mentalnie. Na czarnych liniach wysypujemy sól dla oczyszczenia energii która będzie. Fluidy magnetyczne należy postawić oraz zapalić na północy i południu a elektryczne a wschodzie i zachodzie. Po przygotowaniach należy wprawić krąg w ruch, niech moc wchodzi wewnątrz kręgu ale nie może z niej uciec.  Palniki z fluidami wytwarzają wibracje energetyczne bo wprawia i nasyca dodatkowo miecz. Heksagram wzywa moce w nim wpisane, a energia wchodząca do kręgu i wszystko inne jest oczyszczane przez sól  i kierowane prosto do miecza. Wosk zapobiega zanieczyszczeniu go czymkolwiek innym nie pożądanym. Podczas picia ziół wejdźmy w trans i wyczujmy energie jaka wchodzi w miecz oraz sam miecz. Gdy energia zbiera się w mieczu można w nią wpleść wole która poprzez krąg wejdzie do miecza. Tutaj jest nasza inwencja. Jednak samo nasycenie miecza nie wystarczy gdy przypadkiem zniszczymy wosk energia ucieknie a pozostanie w niej wyłącznie poświata tego co w niej sie zebrało dlatego należy zaraz po nasyceniu podczas pełni zapieczętować miecz. Jest do tego oczywiście potrzebne zaklęcie jednorazowe, które należy wymyślić samemu bądź słowo. Mamy dwie możliwości 1. Tupnąć lewą nogą manifestując chaos (wszechświat) i wykrzyczeć słowo pieczętujące. wizualizując jak energia w mieczu się stabilizuje i wnika w niego. 2. poprzez krąg mentalnie uspokoić energię która wchłonie się w miecz. Do was należy wybór jaka technika będzie lepsze.

niedziela, 30 czerwca 2013

Technika Pięciu Punktów





      Jest to prosta technika Ognia służąca do ogrzewania wybranych części oraz całego ciała. W Mudrach dowiadujemy się o tym, że każdy z palców ma odpowiedni żywioł. Kciuk jest palcem żywiołu Ognia, a nasze ciało posiada ich cztery mówi to o tym, że mamy cztery punkty na każdym końcu naszego ciała w każda stronę świata. Jednak by technika miała pełen swój potencjał jest potrzebny piąty pierwiastek, tak jak w pentagramie i jego pięciu żywiołach. Pięć oznacza całość naszego świata. A piątym punktem jest Splot Słoneczny. Sama nazwa która jest stosowana od zarania dziejów mówi nam o tym, że jest od czule powiązany z słońcem, jednak jego umiejscowienie mówi nam o tym, że znajduję się przed samym zbiornikiem many wg. anatomii materialnego ciała, czyli żołądka oraz tuż pod płucami, ponieważ czym jest Ogień bez powietrza które jest energią dzięki któremu może się rozpalić. Technika w swym wykonaniu jest banalna. Wizualizujmy jak cztery kciuki płoną ogniem a piąty punkt niech się żarzy. następnie niech zacznie on obejmować całe ciało roztapiając lód jaki nas mrozi. Wiedząc to  oraz opis wszystkich zależność technika jest pełna, ponieważ jak w pracach alchemicznych nic nie można począć bez całkowitego zrozumienia struktury czynności oraz ich aspektów.

      Technikę wielokrotnie wykonywałem podczas jazdy w zimę na skuterze.  Po zrozumieniu technika stała się bardzo wartościowa.

Modlitwa a Trans



     

      Modlitwę bardzo łatwo porównać do medytacji, jednak musi być wypowiadana w skupieniu i jak to robią mnisi w odosobnieniu. Michnowie katoliccy chcąc nie chcąc są magami. Korzystającymi z takich samych praw jak Mag. Podczas długotrwałego powtarzania mantry można uzyskać ten sam efekt, gdzie nasze skupienie cofnie się w głębie spotykając Boga i uzyskując objawienie. Bóg jest w każdym z nas a także sami nimi jesteśmy a wiec, odkrywając wnętrze własne odkrywamy wiedzę, która zawsze była nam pisana. Zwierzęta mają pamięć genetyczną tak samo jak człowiek, jednak zwierzęta już nieświadomie sięgają po taki zasób wiedzy. Natomiast ułomność człowieka wyłącznie niektórym udaje się odkryć coś co cały czas jest w nas. Kronika Akashy jest zarówno wszędzie jak i w samych nas. Modląc się o daną intencje jak w Chaotyźmie cofamy się do wparcia naszych próśb w podświadomość, tak by ona wykonała na planie astralnym powierzoną intencje. Dlatego gdy czegoś naprawdę pragniemy, i nie potrafimy ujarzmić emocji, napięcie blokuje nam wejście w stan gdzie świadomość z podświadomością mogą się połączyć i przekazać intencje. Patrząc na poczynania mnichów można sporo wywnioskować.
     
      Łącząc to z wiedzą o ludziach odżywiających się praną można dojść do wniosku, że nie jedzenie czyli post stosowany przez katolickich mnichów ma za zadanie  zebranie many. Dzieje się to z powodu potrzeby podtrzymania życia. Podświadomość zaczyna czerpać pranę nieświadomie gromadząc ją w ciele używając jej do podtrzymania życia. Modlitwy podczas owego postu przyśpieszają ten proces, gdyż są jak medytacje osób odżywiających się praną, z tą różnicą, że mnich w swych modlitwach prosi o napełnienie Bogiem, a osoba odżywiająca się praną bierze tą energie od wszechświata, a wiec widząc to można stwierdzić, że kultura zachodnia oraz wschodnia nie różnią się w żaden sposób. samo okaleczenie mogło mieć także podtekst by więcej many podświadomość dopuściła by ciało mogło się zregenerować. A Mag/Mnich mógł wykorzystać ową manę (najbardziej mocno wpływającą substancję we wszechświecie na materie)  odczucie many jest inne niż podczas wkładania woli jest ona ciężka i potrzeba czasu by napłynęła, wiec można ją określić jako smolistą substancję wysoko energetyzującą. Trzeba też zaznaczyć, że katolicy odbywali posty przed większymi pracami magicznymi. Jednak w tych czasach zatracono tą duchowość.  Modlitwa jest wykonywana na klęcząco a medytacja w pozie lotosu, bądź po turecku, wykonując każdą z tych pozycji odczuwamy dyskomfort co pozwala nam się, czując drętwieni które opisuje ten świat lepiej sie od niego odłączyć. A każda sposobność medytacji oraz modlitwy ma wywołać u nas trans.

Dodatkowo Podczas medytacji ręce katolicy trzymają złożone w pozie otwierającej poprzez mudry do otwierania Czakry Korony to także jest zastanawiające.