W każdej
znanej książce z dawnych dziejów słychać o magach z laską z którą się nie
rozstają. Merlin miał ową laskę, Gandalf oraz inni z tej grupy magów z Władcy
pierścieni. Jednak dlaczego z nich każdy
miał laskę, bo był stary, czy laska dawała coś więcej niż samą podporę dla
starego człowieka. W więc popatrzmy na drzewo jak w nim płynie energia.
Energia
płynie tak samo w wszechświecie, naszym polu energetycznym Ziemi (pole
magnetyczne to potwierdza) Jak i w wielu innych formach. A więc drzewo jest tak
jakby katalizatorem, który ma taki sam obieg energii jak my oraz wszystko inne.
A więc
laska może być inna ostoją, która może wpływać na materie. Jednak do tego jest
nam potrzebne także korzeń oraz część drzewa która byłą w koronie. A nie tak
jak w różdżce z kawałka drzewa, który miał jedynie ukierunkować naszą energię
oraz wolę. Drzewo nie jest aż tak
rozwinięte jak ludzie a wiec może nie mieć ograniczeń. Dobrze obeznany mag
mógłby wtedy bez przeszkód manifestować
materie, ponieważ jego bariera może go powstrzymywać, jednak na drzewo
może to nie działać. Ziemia ma własne wibracje. Można to sobie wyobrazić jak
fala która powstaje na wodzie rozszerza się od środka Ziemi. Jednak każde żywe stworzenie ma także takie
wibracje. Takie wibracje są odzwierciedleniem fal woli/energii. Manifestując
wysyła się taką samą falę energii z danym zadaniem, która to energia zmienia
się do jakimś względem, bądź wszystko odczytuje to co wizualizowaliśmy. Są to
dwie wersje, jak może działać nasza wszelka manifestacja na wszechświat.

Tworząc
naszą laskę, często odcinam jej gałęzie w słojach tych można umieścić runy bądź
inne znaki dzięki czemu energia będzie i tak przez nie wychodzić a dodatkowo
będzie zasilać runy które będą oddziaływać na manifestacje. Kryształ u góry
powinien być katalizatorem, a nawet czymś więcej. Jak powiedział pewien mądry
człowiek: "Ciało ludzkie jest jak kryształ " nie jest to dosłowny
cytat a esencja wyciągnięta z minimalnie dłuższego zdania. A wiec na samy krysztale można umieścić
jakieś inkantacje. Ciekawym pomysłem jest umieszczenie kamienia duszy bytu
hybrydy dzięki czemu laska którą ktoś będzie dzierżył będzie całkowicie panować
nad danym bytem (kamień duszy hybrydy jest tworzony i łączony w trakcie samego
tworzenia hybrydy)
Miałem
obiekcje czy zdzierać korę, wg natury jest ona naturalnym izolatorem, ale jednak
ją zdjąłem. Następnie wezmę żywicę oświeconą księżycem oraz nadaną właściwością
oraz znakiem izolacji i zaimpregnuje drewno. Wcześniej wypalając runy.
Wracając do
tematu. Teoria ma także kilka innych względów jakie chciałbym omówić. Jednym z
nich jest oddziaływanie dwóch aur (pól magnetycznych) na zasadzie indukcji wytwarzania
i przekazywania energii. Czyli gdy dwa pola magnetyczne stykają sie ze sobą co
ma miejsce cały czas w naszym otoczenie także z substancjami stałymi. Poprzez
tarcie oraz siłę jednej z pól może przekazać/wytworzyć energie.( Można to podpiąć
do wampiryzmu magnetycznego ale to gdzie indziej.) W słojach jeśli umieścimy
runy a energia poprzez katalizator będzie wpływać oraz przepływać na runy gdy będziemy
trzymać laskę, aura laskie będzie oddziaływać od razu na naszą aurę tworząc
wyładowanie z mocy run oraz ich intencji. Dało by to ciekawe efekty.
Drzewo
czerpie cały czas energie od matki ziemi a wiec ma całkowitą tendencje by na
nie wpływać katalizator jest po to by wola która wpływa od górnego nacięcia
gdzie powinien w sęku znajdować sie kryształ wprowadza nasza wolę przez drzewo
a następnie manifestuje za narzędziem laski samą zwrotną energii matki ziemi.
Jak
zauważycie na obrazkach każda laska jest odwrócona do góry korzeniami.
Wyobraźcie sobie odwrócenie skąd ma brać energie oczywiście energii
wszechświata. I ona zaczyna działać na materie wokół nas. w ten sposób energia
jest zwrócona do dołu czyli wpływa do Ziemi. Nie ma obiekcji jak odwrócicie
laskę to już wasza sprawa czy chcecie by pobierała energie z Ziemi czy
Wszechświata. Ale można przecież zawsze ją po prostu na czas jakiegoś działania
odwrócić.
Ciekawostka.
Zrobiłem oraz narunowałem pierścień runiczny. Zaimpregnowałem go łatwopalnymi
lakierami a chusteczkę która służyła za podkładkę podpaliłem po wygaśnięciu
latające niedopałki miały wszystkie kolory tęczy. Wykorzystanie tych samych
środków po tym samym czasie schnięcia bez styczności z runami wywołało zaledwie
czerwone oraz żółte promienie niedopałku.
kto rozszyfruje ten ma